W tym tygodniu spodobały mi się dwie rzeczy.
Spodobał mi się raban jaki w Niemczech wywołała wypowiedź Eriki Steinbach, że Władysław Bartoszewski ma zły charakter. Spodobało mi się to, że część CDU się na nią pogniewała. I to, że przeprosiła (Erika, nie część) – bo musiało ją (Erikę) to trochę kosztować.
Dodatkowo spodobało mi się wczorajsze otwarcie Europejskich Letnich Igrzysk Olimpiad Specjalnych 2010 w Warszawie, które obejrzeliśmy z Basią dzięki biletom od Doroty. Imponujący stadion, owacje dla zawodników, żadnych błędów na telebimach, sporo ludzi. Wszystko dopięte – byłem naprawdę dumny, że to się dzieje w Polsce.
A teraz poranna podróż tramwajem na basen: na którymś billboardzie zobaczyłem, że Halle Berry spotka się ze swoimi fanami już 1. października w Galerii Mokotów. Pomyślałem, że akurat z nią mogliby się spotkać koło przystanku Hale Banacha. Pewnie byłaby w ciężkim szoku, że coś o tak niezwykłej urodzie i wdzięku nazywa się prawie tak samo jak ona.
Na koniec micro notatki muzyka:
Halle Banacha i "zdjęcie opór" to wysokie noty ode mnie
OdpowiedzUsuń