is a free-flowing monologue that occasionally touches on mature subjects (B. Simmons)

niedziela, 26 września 2010

wesele w Zakopanem

Wczoraj w Zakopanem Mikołaj i Renia wzięli ślub, a my mieliśmy szczęście widzieć to na własne oczy. Wesele też było rewelacyjne mimo ponad setki gości efekt kameralności i rodzinności się nie zgubił. Wyszliśmy około 2-giej (zaczęło się przed 17-stą!), ale najlepsi podobno walczyli do rana (a najlepsi z najlepszych pewnie dopiero ruszają do akcji na trwających teraz poprawinach). Ja się nie opamiętałem (raz się żyje) i piłem sok grapefruitowy z kartonu, a Basia postawiła na rozum i została przy (ponoć świetnym) winie przez całą noc. To był super weekend z noclegami u Ojca Chrzestnego Mikołaja i pani Ewy na zboczach Butorowego Wierchu. Wyciąg chodził.



To jest witraż z lewej strony w kościele Salwatorianów tam właśnie był ślub. 




Tymczasem w argentyńskim mieście Córdoba zatrzymano policjanta, który palił marihuanę na komisariacie w Marcos Juárez. To zdarzenie miało miejsce już 10 lipca jest już koszmarnie późno, stąd jakość i aktualność informacji międzynarodowych za tydzień będzie lepiej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz