Nie widziałem jeszcze w Tatrach takiej ilości śniegu jaką widzę dziś, ale znowu aż tak wiele razy w nich nie byłem. Teraz jestem w nim (śniegu), otoczony nim, otoczony ponadsmogową poświatą i ciszą, której za sekundę (już idą dzieci) nie będzie. W smogu zostawiłem własne skarby, ułożywszy uprzednio życie im i 15 innym osobom tak, żeby pasowało do mojego.
Ale spokój to tutaj jest, tego nikomu nie można odmówić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz