Weekend obfitował w wydarzenia. Materiał foto istnieje. Byliśmy na spacerze w Chojnowskim Parku Krajobrazowym, na rolkach oraz pikniku z okazji dnia dziecka u mamy Misi. Mimo tego wszystkiego największe wrażenie (chyba w moim całym życiu) wywarł na mnie krótki film o Stephenie Currym, https://youtu.be/eaV5082XQ7Q. Zwłaszcza od 6:30 do 8:30.
To jest tęcza w sobotę – pierwsza nie z książki w życiu Janki. Przypomniała mi się piosenka „Flowers for Zoë“ z płyty Mama Said Lenny’ego Kravitza z 1991 roku.
Pierwsza tęcza nie z książki w życiu, to nie jest jakieś byle co... a.
OdpowiedzUsuń