W piątek długa nocna wycieczka do Karyntii. Bezsenne Czechy od 2 do 6-tej rano, pozbawienie sensu. Mordęgę wynagrodził częściowo słynny Puchar Świata kobiet w Bad Kleinkirchheim, ale tylko częściowo, bo po nocce i w zziębnięciu. Jance póki co podoba się i hotel i obóz i Austria.
A tu stromizna plus prędkość – wpatrywanie się w nie kosztowało nas trochę zdrowia, bez lukrowania.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz