is a free-flowing monologue that occasionally touches on mature subjects (B. Simmons)

niedziela, 24 czerwca 2012

bus lá na na

W piątek po pracy w 128-ce pędzącej bus láną (irlandzka nazwa bus pasa) słuchałem JJ Cale’a z Claptonem "When the war is over" z płyty The Road to Escondido. Ten utwór dobrze się zbiera, nie czeka na maruderów. Dobrze też, mimo swojej protestsongowej natury, gra z piątkowym fajrantem i z niekończącym się za oknem autobusu latem. A więc siedząc obok pewnego pana, którego często spotykam na trasie do i z centrum (i słuchając tego za przeproszeniem JJ Cale'a), pomyślałem, że prawdziwe życie to jest właśnie ten codzienno-lokalny matrix, a nie jakieś pierdoły, niemożność doczekania się jakiegoś żałosnego meczu, w którym i tak twoi (moi) polegną niczym Rońka na kanapie po dzisiejszych szaleństwach u Agaty oraz u Marty i Marcina. Tu jest wspaniała lista rzeczy, których po ukończeniu 30 lat nie wypada już robić, i właśnie do niej dodałbym chętnie wyrzucenie 35 dolarów na zidiociałego league-passa. Simmons znowu dobrze pisał o tych finałach (zwłaszcza podoba mi się ten artykuł), ale muszę w końcu przestać karmić swój pusty mózg tymi tragicznymi informacjami. Nie ma sprawiedliwości.
Jest za to trochę szczęśliwości. Oto nowe słowa Basi wymyślone do legendarnej piosenki The Fugees, które śpiewamy jeżdżąc wyśnioną bus láną UEFA po Żwirkach:

Bus Lá na na,
It's the way that we rock when we're doing our thang
Bus Lá na na,
It's the natural Lá that the Refugees bring
Bus Lá na na na nana nananananah
Sweeeeet Thing

I jeszcze bonus dla wszystkich, którzy dotrwali aż w to miejsce: po angielsku burczenie w brzuchu to borborygmus.





Most Świętokrzyski w czwartek wieczorem. Możliwe, że lato naprawdę nigdy się nie skończy.

2 komentarze:

  1. Śpiewajcie i cieszcie sie latem i sobą.No i Rońką. Bo za chwilę będzie się działo!Całuję- mother

    OdpowiedzUsuń
  2. Opłacało sie dotrwać. Tylko gdzie to lato?

    OdpowiedzUsuń