Co wiosna potrafi wykonać z mieszkańcami r-town? W piątek, w przyjaznej temperaturze, idę Pruszkowską do Lewiatana, wieczorem, po zakupy na śniadanie, godny pochwały forward thinking. Wychodzący z monopolowego mężczyzna wita drugiego: „O k.........., junior, gdzie ty się tak opaliłeś, stary zgredzie?” Nie jest im łatwo ukryć sympatię jaką darzą siebie nawzajem i podniecenie, że już za chwilę wspólnie się zanietrzeźwią. Pięć metrów dalej jakiś pan w średnim wieku podróżuje z prędkością 2/h deskorolką fiszką, zatopiony we własnych myślach. Co on się tak wygłupia z tą deskorolką, jakby miał przynajmniej 20 lat mniej. Temperatura robi z ludźmi co chce.
Tymczasem w Gdyni, w hotelu w którym przecież najzwyczajniej w świecie nocujemy z naszym psem, już wiedzą czego nie należy (z powodu przeciwutleniaczy) ze sobą mieszać.
is a free-flowing monologue that occasionally touches on mature subjects (B. Simmons)
niedziela, 22 kwietnia 2018
niedziela, 15 kwietnia 2018
klub debat ROD
Na działce u Buni dwie Marty i klub debat: czy podjąć pracę w szkole, do której chodziliby Ludwik z Janką? Do jakich poświęceń dla dzieci gotowy jest zwykły człowiek? To trudne pytania, na odpowiedzi trzeba czekać kolejnych kilka dni, ale już nie tygodni.
Co poza tem? Wiedziałem, że stolicą Florydy nie jest Tampa, dzięki czemu wygrałem zakład z Arturem i na wczorajszych zajęciach mogłem korzystać (bez ograniczeń) z tej kosztownej pomocy naukowej.
Co poza tem? Wiedziałem, że stolicą Florydy nie jest Tampa, dzięki czemu wygrałem zakład z Arturem i na wczorajszych zajęciach mogłem korzystać (bez ograniczeń) z tej kosztownej pomocy naukowej.
niedziela, 8 kwietnia 2018
liga 36+
Zapisałem się do ochockiej ligi koszykówki dla osób, które mają 36 lat lub więcej. W czwartek odbył się tak zwany draft, oczywiście w szkole podstawowej nr 152, oczywiście spotkałem na nim niejakiego Jugosławię z Korotyńskiego 48. Wychodząc ze szkoły już po zmroku zobaczyłem (oddalone o jakieś 150 metrów) światła w oknach mieszkania babci i dziadka na Urbanistów. Taki cytat mógłby do tego doświadczenia pasować: ‘Wie bei jedem Wiedersehen mit einem früheren Wohnsitz: Man wird sich unglaublich.’ Max Frisch, Tagebuch 1966-1971 (6, 137)
Na draft przyszedłem w tych butach i tych spodenkach. To też jest unglaublich.
Na draft przyszedłem w tych butach i tych spodenkach. To też jest unglaublich.
niedziela, 1 kwietnia 2018
czas opowieści
Ludwik zaczyna opowiadać historie, często w ten sposób: „Dziś wczoraj mrozi-kot poszedł na basen pierdoly” (przez "l"). Janka twierdzi, że nie wie skąd wziął się mrozi kot, nie wie skąd wziął się ten rejestr. Trwoga, po prostu trwoga i zimne dreszcze co z nich wyrośnie.
Dzisiaj, w niedzielę wielkanocną, wykonałem zdjęcia do 9-go odcinka kliniki koszykówki. Bez cytatów wideo z open court'u trudno będzie to raczej obronić.
Dzisiaj, w niedzielę wielkanocną, wykonałem zdjęcia do 9-go odcinka kliniki koszykówki. Bez cytatów wideo z open court'u trudno będzie to raczej obronić.
niedziela, 25 marca 2018
proste odpowiedzi
W piątek rano w 175-ce siedziałem obok Czecha i Czeszki w średnim wieku, którzy otarli się o śmierć ze śmiechu na widok billboardu "Zostań dawcą szpiku". Przeprowadziłem błyskawiczne dochodzenie: szpik kojarzył im się przede wszystkim ze szpekiem/tłuszczykiem. Tak jak pisałem: w Czechach wszystko jest lepsze i prostsze.
Zapytacie jakim chorym zbiegiem okoliczności jechałem w piątek 175-ką. To proste. Zostawiłem klucze w domu (=wykluczenie) i musiałem jechać po komplet Basi, która zostawiła go dla mnie w Cafe Nero na Krakowskim. Czemu nie rowerem/veturilakiem? Bo w domu zostawiłem maskę antysmogową. To jest życie prostych pytań i prostych odpowiedzi.
Zapytacie jakim chorym zbiegiem okoliczności jechałem w piątek 175-ką. To proste. Zostawiłem klucze w domu (=wykluczenie) i musiałem jechać po komplet Basi, która zostawiła go dla mnie w Cafe Nero na Krakowskim. Czemu nie rowerem/veturilakiem? Bo w domu zostawiłem maskę antysmogową. To jest życie prostych pytań i prostych odpowiedzi.
niedziela, 18 marca 2018
przedszkole na dwunastą
Czwartkowe przedpołudnie przebimbaliśmy z Bombalińskim na Szczękach. Karimatę rozłożyłem przy tej małej zielonej trampolinie na której on skakał. Obyło się bez hantli.
Do przedszkola trafiliśmy w południe. Kto ma takie życie?
Do przedszkola trafiliśmy w południe. Kto ma takie życie?
niedziela, 11 marca 2018
zapiski
"Zapiski z wygnania" urywają d............ . Już ponad dobę temu wróciłem z Teatru Polonia i przysięgam, że ciągle mam przed oczami kilka obrazów: dwóch (chyba) braci mamy głównej bohaterki milcząco stojących na dworcu (a w pociągu mama z główną bohaterką machają do nich jak szalone i nie wiedzą czemu oni tylko po prostu stoją!), to jak główna bohaterka przestaje pisać do chłopaka w Polsce, to jak ona pisze o Polsce! To jak zostajemy tu sami, bez żydów czy murzynów, z naszym antysemityzmem czy rasizmem. No wstrząsające to jest po prostu. Jak zawsze: siła jednej osobistej historii, lepszej niż milion statystyk (których swoją drogą oczywiście nie znałem).
Gorąco polecam zapiski-z-wygnania.
Gorąco polecam zapiski-z-wygnania.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


